Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Odpowiedź do konkursu [x]
Uwaga! W odpowiedzi nie podawaj swoich danych osobowych i kontaktowych. Organizator konkursu skontaktuje się z Tobą jeśli zostaniesz zwycięzcą!


od: 
Zadeklaruj zamówienie produktu
[x]
Liczba sztuk:
Po zatwierdzeniu zamówienia zostaniesz przekierowany na stronę płatności.
zamawia: 
 
Panel
offlinebudy.grzybek blog budowlany - wyślij wiadomość - OBSERWUJ | Blog budowlany
Projekt: INDYWIDUALNY
110101 odwiedzin | wpisów: 93, komentarzy: 120, obserwuje: 45

Od 24 do 29 października

autor: budy.grzybek blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Malarze pomalowali drugi pokój dziecięcy białą farbą akrylową Nobiles. Wygląda lepiej niż śnieżka, ładniej kryje. Od teraz pozostałe sufity i białe ściany chcę malować Nobilesem właśnie.

blog budowlany - mojabudowa.pl

W pokoju dziecięcym panowie zainstalowali też parapet.

Pan Jurek glazurnik skonczył kłaść fugę w kotłowni (srebrna Mapei) - wyszło ładnie, z wyjątkiem cokolików przy kominie i przy ścianie, gdzie ma stać pralka i piec. Tam pan Jurek nałożył na ścianę kleju na grubość płytki (ok. 1 cm) albo nawet więcej i nie wygląda to ładnie :(

 blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

W naszej łazience panowie rozłożyli kabel grzewczy - ale nie do końca. Część pod prysznicem nie jest jeszcze rozłożona.

blog budowlany - mojabudowa.pl blog budowlany - mojabudowa.pl

W garażu pan Jurek wyłożył płytkami schodek pod drzwiami do wiatrołapu. Ale zabrakło mu fugi na zafugowanie tego stopnia i kawałka podłogi przy nim.

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

 


Od 17 października

autor: budy.grzybek blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »
Panowie od pana Mirka pracują bez pośpiechu przy wykończeniach. Jest ich tylko dwóch: pan Jurek i młody pomocnik. Pomaga im też czasem sam pan Mirek. Ale wolę, żeby robili powoli, a dokładnie niż szybko i niechlujnie.
 
Panowie pomalowali garaż, jeden z pokoi dziecięcych oraz wiatrołap: najpierw gruntem lateksowym Śnieżki, potem 2x farbą akrylową białą Classic też Śnieżki. W pokoju dziecięcym nawet po dwukrotnym malowaniu są prześwity, widać jakby prześwitujący tynk. Natomiast w wiatrołapie już po pierwszej warstwie farby ściany i sufit wyglądały lepiej niż w dziecięcym. Podejrzewam, że panowie niedokładnnie malowali dziecięcy pokój. Postanowiliśmy, że dziecięcy będzie pomalowany jeszcze jedną warstwą bialej farby. A drugi dziecięcy ma zostać pomalowany białą farbą Nobilesu - czytałam na forach, że lepiej kryje.
 
Garaż po malowaniu wygląda, hmmm... średnio. Część winy za to zrzucam na niedokładnie zatarte tynki. Ale na efekt wizualny składają się też łaty z gipsu szpachlowego - na tynku cem-wap baardzo się wyróżniają. Pan Jurek gipsem szpachlował wszelkie dziury, rowki na przewody w garażu, itp. Np. na suficie przy sterowaniu do bram wygląda to tak:blog budowlany - mojabudowa.pl
Przy czyjkach ruchu i czujce alarmu
blog budowlany - mojabudowa.pl
Albo przy oknie z luksferami:
blog budowlany - mojabudowa.pl
 
Pan Jurek obiecał, że przetrze te miejsca papierem ściernym albo położy na nie cieniutką warstwę tynku cem-wap Doliny Nidy. W każdym razie coś zrobi, żeby nie było widać tak jaskrawej różnicy w strukturach.
 
Na zdjęciu wyżej widać też, że otwór okna z luksferami został obrobiony, a parapet pan Jurek wyłożył gresem - tym samym, który położył na podlodze w garażu. Bardzo fajnie wygląda ten gres na parapecie (nie mam niestety zdjęcia całości tego parapetu), a pomysł podpowiedział zresztą sam pan Jurek, bo my chcieliśmy początkowo tylko otynkować parapet pod luksferami. 
 
A propos parapetów: został założony pierwszy parapet - w pomalowanym pokoju dziecięcym:
blog budowlany - mojabudowa.pl
blog budowlany - mojabudowa.pl
 
W tym samym pokoju dzięcięcym Tomek namalował na ścianie... kolorowe kwadraty. Jako dekorację pokoju. Oraz tester farb :). Chcieliśmy w ten sposób przetestować kolory, które wybralismy wstępnie do pomieszczeń "barwnych".
blog budowlany - mojabudowa.pl
 
Farby to Beckers (polski) z serii Colour Designer. Mają takie praktyczne małe saszetki-próbniki farb :).  Jeden próbnik każdego koloru starczył na pomalowanie pędzlem kwadratu 50x50 cm, czyli na 0,25 m2.
Kolory to (od góry, od lewej):
light brown, vanilla muffin, cup of coffe, sunlight
frappe, melon, vanilla cream, stony grey
cotton candy, passionate red, asparagus, banana
 
Mam tylko zdjęcie zafoliowanych kwadratów (dla ochrony podczas malowania pokoju na biało), ale i tak zdjęcie nie odda tego, jak te kolory rzeczywiście wyglądają na ścianie.
 
Od ok. 19.10 mamy też nowe konstrukcje z GK:
- w małej łazience - obudowę stelaża do wc
blog budowlany - mojabudowa.pl
 
blog budowlany - mojabudowa.pl
 
- pierwsze "korytka" na ledy pod sufitem. We wnęce naprzeciwko wejście z wiatrołapu
blog budowlany - mojabudowa.pl
blog budowlany - mojabudowa.pl
blog budowlany - mojabudowa.pl
blog budowlany - mojabudowa.pl

Wokół domu

autor: budy.grzybek blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Pisałam o tym, co się dzieje w wykończeniówce. A teraz krótka notka o tym, co się działo na zewnątrz.

28 września pan Darek od elewacji dokończył obróbkę drzwi wejściowych od zewnątrz - polożył strukturę. Załatał też dziurę w elewacji nad bramą garażową. Z daleka wygląda ok, z bliska trochę widać, że było łatane:

Z daleka

blog budowlany - mojabudowa.pl

Z bliska

blog budowlany - mojabudowa.pl

Pan Tomek elektryk zainstalowal czujki ruchu nad bramą garażową i przy drzwiach wejściowych. Czujki reagują na ruch i zapalają światło na zewnątrz.

2 października był pan Piotruś koparkowy. Przywiózł ziemię do wyrównania terenu - w sumie 7 wywrotek. Rozgarniał ją, ale nie skończył, bo... złapał gumę w dwóch kołach swej koparki. Robotę dokończył 19 października. Tak wygląda wyrównany teren wokół domu

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

24 października pracownicy pana Mirka skończyli też obróbkę podstawy drewnianych słupów w pasażu wejściowym. Słupy zostału wcześniej obmurowane betonem u podstawy i 24.10 pokryte  marmolitem  - tym samym, który jest na cokole wokół domu. A tak wyglądają słupy świeżo po skończonej obróbce.

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl


Pierwsza połowa października na budowie

autor: budy.grzybek blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Ogólne lenistwo i przeprowadzka na nowy-stary laptop to powody, dla których nie umieściłam nowych wpisów od 2 tygodni. A na budowie sporo się wydarzyło.

W garażu i w kotłowni został ułożony gres. Dokładnie dziś pan Jurek skończył go fugować. Układanie gresu w garażu zajęło mu coś okolo 7 dni roboczych (na ułożenie 46 m2). W kotłowni (8 m2) wyrobiłby się w jeden dzień, gdyby nie zabraklo płytek. Glazurnik narzekał, że płytki są nierówne, zdarzają się różnice 2 mm w grubości płytek, Ale to gres techniczny kupiony w Castoramie, więc nie spodziewałam się niczego lepszego. Na plus zaliczam to, że gres jest barwiony w masie.

Tomek sprawdzał jakość przyklejenia płytek obstukując je scyzorykiem - jest ok, płytki są posmarowane klejem na całej swojej powierzchni, nie ma pustych przestrzeni. Zdjęcia niżej są stare: widać płytki w garażu, ale jeszcze bez fugowania, no i bez obrzeża z cokolików w tym samym kolorze.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Te jasne prostokąty to stanowiska na samochody.

blog budowlany - mojabudowa.pl

A tak wyglądają płytki przy samych bramach garażowych.

blog budowlany - mojabudowa.pl

I przy wylocie rur odkurzacza centralnego

blog budowlany - mojabudowa.pl

Fuga Mapei'a (w garażu grafitowa, w kotłowni będzie srebrna)

blog budowlany - mojabudowa.pl

Schodek z garażu do wiatrołapu został wreszcie zrobiony. Nie obyło się bez nieporozumień. Pan Jurek za pierwszym razem wylał za długi stopień i okazało się, że niewygodnie się z niego korzysta (stojąc poza stopniem nie można dosięgnąć klamki, a jeśli stoi się na stopniu, trzeba zejść ze niego podczas otwierania drzwi, bo skrzydło zatacza łuk, który obejmuje cały stopień).

Więc pierwszą wersję schodka pan Jurek musiał skuć, żeby zmniejszyć jego długość. Stopień w czasie kucia:

blog budowlany - mojabudowa.pl

 

A tu stopień docelowy:

blog budowlany - mojabudowa.pl

Malarz od pana Mirka pomalował na biało 3 pomieszczenia: kotłownię, garderobę przy wiatrołapie i spiżarnię. Zdecydowaliśmy, że nie będziemy poprawiać tynków w tych pomieszczeniach. Malarz tylko zaszpachlował jakieś dziurki, większe rysy i pociągnął ściany gruntem lateksowym Śnieżki. Potem ściany były malowane dwukrotnie akrylową białą farbą Śnieżki.

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Zalepione gipsem dziury w kominie w kotłowni

blog budowlany - mojabudowa.pl

Panowie nadal nie otynkowali niczym dziur w miejscach, gdzie rura od gazu przebija ściany

blog budowlany - mojabudowa.pl

Poza tym powstały pierwsze konstrukcje z GK!

  • Ścianka w kuchni (ta, za którą będzie pion z piekarnikiem i mikrofalą)
  • Prawie cała zabudowa g-k w naszej łazience :D. Pan Jurek zabudował też płytami g-k rurę gazową przechodzącą przez łazienkę, oczywiście zostawił wywiercone otwory na wentylację rury. Niestety jeszcze nie mam żadnych zdjęć konstrukcji g-k.

Ściana w kuchni

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Nasza łazienka

Obudowa geberitu

blog budowlany - mojabudowa.pl

GK przy wnęce prysznicowej:

blog budowlany - mojabudowa.pl

Obudowa rury gazowej w naszej łazience

blog budowlany - mojabudowa.pl

Obudowa rury gazowej w korytarzu

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Nie mogę się doczekać, kiedy pan Jurek skończy naszą łazienkę :). Układanie gresu technicznego w garażu i kotłowni to mało ambitne zadanie dla glazurnika. Za to nasza łazienka to już wyższa szkoła jazdy :).

Poza tym na budowę przyjechły parapety wewnętrzne: dębowe, polakierowane bezbarwnym lakierem. Drewno na nie dostaliśmy od taty Tomka, parapety robił (bez pośpiechu, bo zamówienie było złożone chyba jeszcze w maju :) stolarz z Kosowa Lackiego. Parapety wyglądają zaje,...cie i czekają tylko na zamontowanie przez ludzi pana Mirka. U stolarza z Kosowa zamówiliśmy też stół do jadalni (też dębowy) - będzie pasował do parapetów i do krzeseł :). Tylko mam nadzieję, że nie będziemy musieli na niego czekać tak długo, jak na parapety.

BTW: na budowie od poniedziałku do soboty pracuje (i nocuje) pan Jurek. Czasem towarzyszy mu jakiś inny fachowiec od pana Mirka, ale przy każdej mojej wizycie na budowie spotykam jakąś zupełnie nową twarz :/. Ciekawe, skąd ta rotacja?